Afera w Gliwicach! 60-letni rolnik wjechał Ursusem w świeży asfalt i go zaorał!

Opublikowano 08.08.2026

Ciągnik jedzie po asfaltowej drodze orając ją pługiem Ciągnik niszczy świeżo położoną asfaltową drogę. Źródło: gliwice24

Internet dosłownie płonie, a mieszkańcy Gliwic do teraz przecierają oczy ze zdumienia! W sieci pojawiło się nagranie z gliwickiej dzielnicy Ostropa, które w mgnieniu oka stało się absolutnym hitem i gigantycznym viralem. Widzimy na nim 60-letniego rolnika, który polskim ciągnikiem marki Ursus bez mrugnięcia oka wjechał wprost na ulicę Rybacką i pługiem rozorał około 200 metrów nowiutkiej nawierzchni!

Zastanawiacie się, jak do tego doszło? Kulisy tej sprawy są wyjątkowo zaskakujące! Według rolnika, droga została przez pomyłkę położona na działce rolnej, która jest jego prywatną własnością. Gdyby gospodarz zwlekał, po upływie czasu ulica zostałaby oficjalnie zarejestrowana w urzędzie, a mężczyzna bezpowrotnie straciłby cenny kawałek własnej ziemi.

Szybkie działanie było więc konieczne, a 60-latek podjął się likwidacji samowoli tym, co miał pod ręką. Na jego gospodarstwie stał akurat ciągnik marki Ursus, gotowy do pracy w polu. Kluczem do sukcesu okazał się wyśmienity refleks – rolnik wjechał na plac budowy w krótkim czasie po wylaniu asfaltu, dzięki czemu nawierzchnia była jeszcze gorąca i miękka. Próba zaorania zastygłego asfaltu nie przyniosłaby żadnych efektów, bo łopatki świdra po prostu odbijałyby się od twardej jak skała powierzchni.

Pług bez problemu wgryzł się w miękki asfalt, a kadry z tej porywczej "orki" wyglądają w mediach społecznościowych po prostu komicznie. Filmiki z udziałem gliwickiego Ursusa w sieci udostępniają tysiące internautów!

Niezwykłą akcję rolnika zdołali powstrzymać dopiero pracownicy budowy, którzy zablokowali ciągnik, ustawiając na jego drodze walec drogowy oraz ładowarkę. Na miejsce błyskawicznie wezwano policję, która zatrzymała 60-latka.

Władze miasta oraz Zarząd Dróg Miejskich wstępnie oszacowały straty na około 400 tysięcy złotych, wskazując na uszkodzenie warstwy ścieralnej i podbudowy. Jakby emocji było mało, policyjna kontrola wykazała, że poczciwy Ursus rolnika nie posiadał aktualnego ubezpieczenia OC, przez co pojazd trafił na policyjny parking. Jedno jest pewne – o tej akcji na Śląsku będzie się mówiło jeszcze bardzo długo!