Rezi pokazał kurę „przed i po” i rozpętał dramę
Opublikowano 01.07.2026
Snacky od Reziego postanowił zrecenzować kontrowersyjny Youtuber Fajterciak.
Remigiusz Wierzgoń od lat doskonale wie, jak przyciągać uwagę internautów. Tym razem twórca, który zaczynał od materiałów o grach, a dziś kojarzony jest przede wszystkim z popularnym internetowym reality show Sabotażysta, wszedł w branżę spożywczą. Jego debiutancki produkt Snacky Chicken Bites trafił do sklepów Żabka, ale to nie smak ani forma przekąski stały się tematem numer jeden. Wszystko przez zdjęcie z żywą kurą i podpisem: „przed i po”.
Chicken bites od Reziego. Co właściwie znalazło się w Żabce?
Snacky to wysokobiałkowa przekąska z kurczaka: kawałki piersi kurczaka w formie bitesów, zamknięte w plastikowym, zakręcanym kubku. Producent promuje mechanizm „Shake It!” — do środka dołączona jest osobna saszetka z przyprawą, którą klient może wsypać w wybranej ilości, a następnie wymieszać zawartość przez potrząśnięcie opakowaniem.
Na premierę przygotowano trzy wersje smakowe: ketchup, spicy BBQ oraz zieloną cebulkę. Podstawą każdej wersji są te same kawałki kurczaka, a różnicę między wariantami tworzy dołączona saszetka przyprawowa — to właśnie konsument decyduje, jak intensywny ma być smak przekąski.
Za marką stoją LipCo Foods, spółka Snacky oraz sam Rezigiusz, który nie występuje wyłącznie jako reklamowa twarz produktu, lecz jako współwłaściciel marki. Snacky zadebiutowały w sieci Żabka jako partnerze premierowym; publicznie komunikowano ich dostępność we wszystkich sklepach sieci w Polsce.
„Przed i po”. Jedno zdjęcie wystarczyło, by wywołać aferę
Zdjęcie z Instagrama czas.na.snacky
Promując Snacky na Instagramie, Rezi opublikował fotografię, na której w jednej ręce trzymał żywą kurę, a w drugiej kubek swoich chicken bitesów. Post opatrzył krótkim, ale bardzo wymownym podpisem: „Przed i po. Snacky by reZi”. Wpis błyskawicznie obiegł media społecznościowe, polaryzując komentatorów.
Część osób uznała żart za nieempatyczny. W komentarzach pojawiły się zarzuty, że promocja banalizuje ubój zwierząt, cierpienie związane z przemysłową hodowlą i etyczny wymiar jedzenia mięsa. Niektórzy podkreślali, że nawet sami jedzą mięso, ale forma reklamy wydała im się niesmaczna, bo wprost zestawiała żywe zwierzę z gotową przekąską.
W dyskusji przewijał się też argument, że mieszkańcy dużych miast często nie zastanawiają się na co dzień nad tym, skąd bierze się mięso pakowane w sklepach. Dla obrońców Reziego zdjęcie było więc po prostu dosadnym przypomnieniem oczywistości: kurczak na talerzu nie pojawia się „znikąd”. Taki punkt widzenia wybrzmiał również w komentarzach osób, które przekonywały, że fotografia nie pokazywała drastycznych scen, a jedynie pochodzenie produktu.
Okrutny żart czy skuteczna promocja?
Wśród krytycznych komentarzy można było przeczytać m.in. określenia takie jak „okrutny żart”, „brak empatii” czy „najgorsza reklama”. Do głosu doszli nie tylko weganie i wegetarianie — część mięsożerców także wskazywała, że można promować przekąskę bez robienia z żywego zwierzęcia elementu dowcipu.
Z drugiej strony Rezi działa w sieci od kilkunastu lat i ma ogromne doświadczenie w influencer marketingu. Już sam fakt, że kampania Snacky została połączona z piątą edycją Sabotażysty oraz działaniami na YouTubie, TikToku i Instagramie, pokazuje, że projekt od początku zaplanowano jako szeroką akcję opartą na społeczności twórcy.
Czy influencer celowo opublikował kontrowersyjne zdjęcie wyłącznie po to, by zdobyć rozgłos? Taką teorię stawiali komentujący, wskazując, że Rezi musiał przewidywać reakcję na zestawienie żywej kury z gotową przekąską. Faktem jest, że post zapewnił marce rozpoznawalność daleko wykraczającą poza zwykłą premierę produktu spożywczego.
Internauci przyjrzeli się nawet kurze ze zdjęcia
Emocje nie skończyły się na ocenie samego żartu. Internauci zaczęli analizować również ptaka widocznego na fotografii. Część z nich zauważała, że kura miała brązowe pióra i mogła być kurą ozdobną albo przydomową, a nie typowym ptakiem kojarzonym z masową hodowlą mięsną.
Warto jednak zachować ostrożność z takimi rozstrzygnięciami. W powszechnej produkcji przemysłowej rzeczywiście często spotyka się białopióre brojlery, ale brojler nie jest rasą, lecz typem kurczaka hodowanego na mięso, a samo brązowe upierzenie nie przesądza o tym, że zwierzę nie mogło być przeznaczone do produkcji mięsa. W hodowli istnieją także mięsne linie o brązowym, złotym czy mieszanym upierzeniu. Na podstawie jednego zdjęcia nie da się więc wiarygodnie określić ani rasy, ani przeznaczenia kury trzymanej przez influencera.
Rezi nie wycofał się z przekazu
W obronie twórcy stanęła część fanów, a także jego żona Marta Wierzgoń, która w komentarzach przekonywała, że „to jest kurczak” i że cała sytuacja była po prostu żartem. To tylko dolało oliwy do ognia, ponieważ dla krytyków problemem nie był sam fakt jedzenia mięsa, lecz sposób, w jaki przedstawiono żywe zwierzę w reklamie produktu.
Jedno jest pewne: Snacky stały się jednym z głośniejszych influencerskich debiutów spożywczych ostatnich miesięcy. Rezi zaproponował wygodną, wysokobiałkową przekąskę dla fanów szybkiego jedzenia, ale równocześnie przypomniał, że nawet pozornie lekki internetowy żart może uruchomić poważną rozmowę o niehumanitarnej przemysłowej hodowli zwierząt.
Niezależna ocena Snacków od Fajterciaka
Snacky stestował Kacper Bednarczyk, twórca prowadzący kanał Fajterciak na YouTube. W materiale pokazał wszystkie trzy warianty: zieloną cebulkę, barbecue i ketchup od momentu wsypania przyprawy do kubka, przez mieszanie przekąski, aż po degustację. Jego ocena była zdecydowanie pozytywna: chwalił smak i sam pomysł na produkt, a w odniesieniu do głośnego zdjęcia Reziego przypomniał, że kurczak jest przecież produktem spożywczym. W komentarzach część widzów potraktowała jednak test Snacków jako temat poboczny, wracając przede wszystkim do wcześniejszych deklaracji twórcy dotyczących nauki do matury. Fajterciak kolejny rok z rzędu nie zdał matury. Pojawiały się uszczypliwe opinie, że powtarza się znany odbiorcom schemat: zapowiedź przerwy od YouTube, obietnice zmian i ambitniejszych materiałów, a następnie powrót do podobnego formatu filmów. Na vlogach widać, że niezdana matura to jego nie jedyny problem: wygląd wskazuje na nadwagę, zaniedbaną cerę i włosy. Niektórzy widzowie nie kryją oburzenia i wprost nazywają go oszustem.