Masowe zwolnienia w Eko-Oknach - likwidacja czy tylko restrukturyzacja?

Opublikowano 25.07.2025

Widok z powietrza na halę produkcyjną Hala produkcyjna, w której montowane są okna. Źródło: materiały prasowe Eko-Okna

Eko-Okna były jeszcze niedawno świetnie prosperującą firmą z ogromną nadwyżką budżetu, którą można było wydawać na religijne kampanie billboardowe. Kilka miesięcy po sprzedaży swoich hal produkcyjnych funduszowi Realty Income, sytuacja pogorszyła się tak bardzo, że trzeba zwalniać tysiące pracowników, aby jak najszybciej oszczędzić pieniądze.

Tysiące zwolnień u jednego z największych producentów okien w Europie

W czerwcu 2025 roku opinia publiczna została zaskoczona informacją o masowych zwolnieniach w firmie Eko-Okna, która dotychczas była liderem branży stolarki otworowej w Europie. Spółka z siedzibą w Kornicach na Śląsku poinformowała o redukcji 993 etatów, głównie wśród osób zatrudnionych na czas określony. Szacuje się, że docelowo liczba zwolnień może sięgnąć nawet 3–4 tysięcy.

Jeden z cytowanych przez media pracowników mówi: „Z mojego działu, z 80 osób, zostaje 20… Redukcją objęci są wszyscy na umowach na czas określony.”

Premie zamrożone, benefity odebrane

Mail do pracowników Prezes firmy w mailu zapowiada obniżenie premii i dodatków.

Kryzys finansowy odbił się bezpośrednio na warunkach zatrudnienia. Premie i dodatki frekwencyjne zostały ograniczone o połowę, a w wielu przypadkach całkowicie zawieszone na okres trzech miesięcy. Zredukowano również prowizje od sprzedaży, a od września pracownicy z odległych miejscowości będą zmuszeni dojeżdżać do fabryki własnym samochodem i sami płacić za paliwo, bo firma rezygnuje z autobusów.

„Wstrzymano nam premie na 3 miesiące, zabrano dodatek frekwencyjny” – relacjonuje jeden z zatrudnionych. Związkowcy i przedstawiciele PIP już zapowiadają interwencję.

Praca w niepewności i chaosie organizacyjnym

Sytuacja wewnątrz zakładów Eko-Okien określana jest jako dramatyczna. Zwolnienia następują z dnia na dzień, często bez wcześniejszych zapowiedzi. Pracownicy z kilkuletnim stażem tracą stanowiska bez ostrzeżenia. W mediach społecznościowych krążą relacje osób, które zostały poinformowane o rozwiązaniu umowy... przy wejściu do zakładu.

Zysk netto spadł o 77%

W 2023 roku Eko‑Okna zanotowały zysk netto na poziomie 445,8 mln zł. W 2024 roku było to już zaledwie 100,2 mln zł, co oznacza spadek aż o 77%. EBITDA zmniejszyła się z 722 mln zł do 474 mln zł, a marża netto spadła z 9,1% do zaledwie 2%. Firma przyznaje, że potrzebuje oszczędności rzędu 150–200 mln zł miesięcznie, by odzyskać płynność finansową.

Miliony na religijne billboardy, fundacja w radzie firmy

Właściciel Eko‑Okien, Mateusz Kłosek, od 2017 roku znany jest z aktywnego wspierania kampanii pro-life i katolickich inicjatyw społecznych. W 2022 roku na ogólnopolskie kampanie billboardowe, promujące m.in. cytaty Jana Pawła II oraz antyaborcyjne hasła, przeznaczono ponad 26 mln zł. Najgłośniejsza była kampania, która uprzykrzała życie Polakom przez prezentację grafik płodów.

Działania prowadzone były przez Fundację „Nasze Dzieci” z Kornic, która posiada niemal połowę udziałów w Eko‑Oknach. Finansowanie kampanii odbywało się z budżetu spółki, a zatwierdzał je zarząd firmy.

Zakłady zamykane, struktury przenoszone

Kryzys finansowy wymusił restrukturyzację geograficzną. Zakład w Wodzisławiu Śląskim został częściowo przeniesiony do Kornic, a produkcja w Kędzierzynie-Koźlu ma zostać wygaszona do końca lipca. Związki zawodowe alarmują o braku przejrzystości i oparciu decyzji o zwolnieniach na krótkoterminowych kalkulacjach, bez zabezpieczenia interesów pracowników.

Gdy ideologia zderza się z ekonomią

Eko‑Okna, które jeszcze niedawno były ogłoszone najlepszym pracodawcą w Polsce w rankingu tygodnika Wprost, dziś mierzą się z dramatycznym spadkiem rentowności i kryzysem wizerunkowym. Polityka ideologiczna prowadzona przez właściciela wzbudza kontrowersje i może przyczynić się do dalszej utraty zaufania pracowników oraz klientów.

Wielu komentatorów wskazuje, że działania firmy były do przewidzenia: dumpingowe ceny doprowadziły do upadku mniejsze przedsiębiorstwa, a teraz Eko‑Okna same wpadły w pułapkę własnej polityki. Internauci uznają obecne problemy za „zasłużoną karę” za hipokryzję i nadużywanie religijnej retoryki w przestrzeni publicznej. Inni porównują sytuację do efektu „Tesli i Muska”, gdzie klienci nie chcą już wspierać firm, których liderzy nadmiernie mieszają biznes z ideologią.

Jeden z komentarzy podsumowuje nastroje celnie i ironicznie: „Teraz pozostaje tylko zawierzyć firmę Matce Boskiej okiennej.”