Sąsiadka Andziaks ma dość? Mówi o paczkach na chodniku, autach i migających lampkach.

Opublikowano 28.07.2026

Chodnik przed domem Andziaks zastawiony jest paletami z paczkami od kurierów Ilustracja poglądowa przedstawiająca dom Andziaks. Kartony i samochody są grafiką komputerową.

Wokół Andziaks znów zrobiło się głośno. Tym razem nie chodzi jednak wyłącznie o niedawny protest aktywistów, lecz o nagranie TikTokerki, która przedstawia się jako sąsiadka influencerki. Kobieta opowiedziała o tym, jak wygląda codzienność w pobliżu posesji gwiazdy internetu. Wspominała o zastawionych chodnikach, licznych samochodach gości i intensywnych świątecznych dekoracjach. Angelika Trochonowicz stanowczo zaprzecza jednak, by autorka nagrania była jej sąsiadką.

Andziaks, czyli Angelika Trochonowicz, od lat należy do najpopularniejszych polskich twórczyń internetowych. W swoich mediach społecznościowych publikuje materiały związane z modą, urodą, stylem życia, podróżami oraz rodzicielstwem. Rozpoznawalność przyniosły jej przede wszystkim vlogi pokazujące prywatną codzienność i rodzinne życie.

„Chodnik służy jako parking”. Tiktokerka opowiedziała o życiu obok Andziaks

W opublikowanym nagraniu użytkowniczka TikToka przekonywała, że mieszkanie w sąsiedztwie posesji influencerki w okolicy Wilanowa nie należy do łatwych. Zwróciła uwagę m.in. na okres budowy ogromnego domu, który miał być dla mieszkańców okolicy uciążliwy.

Kobieta mówiła też o zimowych dekoracjach domu. Jej zdaniem zewnętrzne lampki mają być bardzo intensywne, migające i widoczne z dużej odległości, przez co mogą przeszkadzać osobom mieszkającym w pobliżu.

Najwięcej emocji wywołały jednak słowa o paczkach PR-owych i samochodach pojawiających się przy posesji. TikTokerka twierdziła, że kurierzy mieli zostawiać przy ogrodzeniu palety z przesyłkami, zajmując przestrzeń chodnika. Według jej relacji, gdy do Andziaks przyjeżdżają znajomi, auta również miały parkować na chodniku. Są to zarzuty przedstawione przez autorkę nagrania — nie zostały one niezależnie potwierdzone.

Protest aktywistów pod domem Andziaks. Sztuczne odchody trafiły także w okolice posesji

W nagraniu padł też wątek głośnej akcji z 23 lipca 2026 roku. Aktywiści z Ruchu Klimatycznego Jazda! oblali substancją imitującą odchody dom Andziaks i jej męża Luki, a także ich sklep ze świeczkami. Działacze tłumaczyli swój happening sprzeciwem wobec promowania luksusowego, wysokoemisyjnego i nadmiernie konsumpcyjnego stylu życia. Interwencję w związku z akcją podejmowała policja.

Rzekoma sąsiadka influencerki przekazała, że sztuczne odchody miały znaleźć się nie tylko przy samej posesji, ale także na publicznym chodniku i w jej okolicy. Skarżyła się przy tym, że po proteście pod domem mieli pojawić się reporterzy, a zamieszanie i hałas miały utrudniać przejazd ulicą.

Andziaks odpowiada: „To nie jest nasza sąsiadka”

Angelika Trochonowicz nie pozostawiła tych słów bez reakcji. W rozmowie z Plotkiem zapewniła, że kobieta publikująca nagranie nie jest jej sąsiadką. Influencerka zasugerowała, że TikTokerka próbuje zdobyć rozgłos, wykorzystując zainteresowanie wywołane akcją aktywistów.

Andziaks odniosła się także do informacji o dziennikarzach, którzy mieli zjechać pod jej dom po happeningu. Według influencerki żaden reporter nie pojawił się tam po to, by fotografować ślady sztucznych odchodów.